W dniu 11 marca 2024 r. o godzinie 13.00 odbyła się msza pogrzebowa w intencji ks. Infułata Józefa Strugarka, proboszcza szczawieńskiej parafii, zmarłego 7 marca 2024 r. po kilku miesiącach walki z chorobą. Ksiądz Infułat rozpoczął swoją służbę w naszym mieście w roku 1980. Proboszczem był przez 34 lata, do momentu, kiedy przeszedł w stan spoczynku. Jednakże dalej angażował się zarówno w życie miasta, jak i jego mieszkańców. W tym samym czasie, kiedy szczawieńską parafię objął Józef Strugarek, powstało też Towarzystwo Miłośników Szczawna-Zdroju i od tego czasu Towarzystwo mogło liczyć na przychylność i wsparcie księdza Infułata. Był obecny na uroczystościach naszego stowarzyszenia, na imprezach patriotycznych, wieczorkach poetyckich, użyczał salki katechetycznej, kiedy robiliśmy próby przed ważnymi wydarzeniami organizowanymi lub współorganizowanymi przez nas – był na apelach pod pomnikiem Ułanów Legii Polsko-Włoskiej, był na Narodowym Czytaniu, był na Spotkaniach Noworocznych i Spotkaniach Wielkanocnych Towarzystwa, na uroczystościach z okazji 200-lecia uzdrowiska, na uroczystości związanej z umieszczeniem w wieży kościelnej Kapsuły Czasu, na wieczorkach poetyckich, kiedy czytał nam swoje wiersze, bo przecież był także poetą. Póki starczało sił był z nami i u nas. Smutkiem napawa świadomość, że już nigdy więcej …
Mowa pogrzebowa wygłoszona przez prezes Iwonę Czech przed mszą w dniu 11 marca 2024r. w kościele pw. WNMP w Szczawnie-Zdroju:
Z wielkim żalem żegnamy dziś księdza Infułata Józefa Strugarka, proboszcza szczawieńskiej parafii kilku dekad, pierwszego honorowego obywatela Szczawna-Zdroju.
Ksiądz Infułat był osobą charyzmatyczną – to ponad wszelką wątpliwość. Był patriotą, nieugiętym i niezłomnym. Nie raz dawał wyraz swojej postawy, postawy człowieka, któremu mocno na sercu leży Ojczyzna. W czasach, kiedy można wypowiadać się swobodnie, robi to każdy, ale sztuką jest napawać nadzieją, podtrzymywać wiarę, dodawać otuchy, dawać pocieszenie w czasach trudnych i przełomowych i to właśnie wtedy ksiądz Infułat był ze swoimi wiernymi, nie opuszczał ich. Kiedy odprawiał mszę, prawił kazania, wygłaszał homilie, kierowano na niego wzrok, jako na człowieka, który ma wiele do powiedzenia, rzeczy ważnych i celnie ujętych. Chwalił i napominał, cieszył się i smucił i dawał wyraz tym emocjom w charakterystyczny dla siebie, wyrazisty sposób. Dla wielu kręgów był autorytetem. Mało jest takich ludzi, którym można przypisać tak dużo, wypowiadając to jednym tchem. Miał wielkie zasługi dla szczawieńskiego kościoła, rozbudował go i o niego dbał, jak prawdziwy gospodarz. W swojej służbie realizował cel, aby modernizować, unowocześniać, rozbudowywać – tak było nie tylko z naszą świątynią w Szczawnie-Zdroju, ale i w Oławie, gdzie został skierowany do pracy duszpasterskiej, przeprowadzał remonty w świątyni w Lubominie czy w kościele w Strudze. Szacunkiem i respektem napawa fakt, że w swoim życiu stykał się z osobami najbardziej znaczącymi w świecie duchowieństwa i był przez nich doceniany, o czym świadczą liczne zaszczyty, godności i nominacje, przyjęte z rąk Papieża Jana Pawła II, kardynałów i biskupów. Ksiądz Infułat Józef Strugarek dbał też o to, aby dzieje szczawieńskiego kościoła były spisane i służyły pokoleniom, jako cząstka dziejów naszego miasta. Był też poetą, a najpiękniejsze wiersze pisał o Szczawnie i wielkim do niego przywiązaniu.
Wraz z odejściem ks. Infułata Józefa Strugarka Szczawno straciło swojego pasterza czuwającego przez całe dziesięciolecia nad wiernymi, pochylającego się nad sprawami małymi i wielkimi, nad sprawami będącymi blisko kościoła i będącymi blisko zwykłego szarego człowieka. Księże Infułacie, jak wielka ta strata, jak bardzo odczuwalna, jak trudno się z nią pogodzić, jedyne pocieszenie jest w tym, że przecież człowiek nie odchodzi na zawsze, bo zamieszka w ludzkiej pamięci i tym bardziej będzie w niej tkwił, im mocniej obecny był w sercach.
Msza święta pogrzebowa prowadzona była pod przewodnictwem Księdza Biskupa Marka Mendyka z udziałem kilkudziesięciu księży przybyłych na ceremonię, władz miasta, parlamentarzystów, posłów, samorządowców, stowarzyszeń, rodziny, przyjaciół, wiernych, mieszkańców Szczawna i Wałbrzycha. Ksiądz Infułat Józef Strugarek pochowany został, wzorem swojego poprzednika ks. Alojzego Szmita, na terenie przy szczawieńskim kościele.
tekst: Iwona Czech




















