Odeszła Maria Świerz…+/

Odeszła Maria Świerz…+/

Obraz1W piątek 23 lutego 2024 roku zarząd Towarzystwa Miłośników Szczawna-Zdroju uczestniczył w smutnej uroczystości pożegnania długoletniego członka naszego stowarzyszenia Pani Marii Świerz. Poniżej fragment mowy pogrzebowej wygłoszonej przez prezes Iwonę Czech:

„Z wielkim smutkiem żegnamy dziś panią Marię Świerz. O działalności pani Marii można mówić dużo, zapisała się w dziejach Szczawna-Zdroju pięknymi zgłoskami a Jej historia zaczęła się tu w roku 1946, kiedy pani Maria przyjechała na tzw. Ziemie Odzyskanie ze Lwowa. Zaaklimatyzowała się szybko w tym mieście, z nim związane są najbardziej wartościowe chwile w życiu pani Marii – tu poznała swojego męża, urodziła córkę, tu znalazła pracę i zaangażowała się na całe dekady w działalność społeczną, kulturalną i można powiedzieć, że pionierską, gdyż po wojnie należało tworzyć od podstaw wszystko to, co miało w przyszłości stanowić o charakterze tego wyjątkowego miasta. Wyjątkowa, nietuzinkowa była też pani Maria, jak przeglądam stare kroniki Towarzystwa Miłośników Szczawna-Zdroju, wszędzie swój znaczący ślad zostawiła pani Maria, ślad niebagatelny, bo przecież współtworzyła z grupą entuzjastów to najstarsze i najbardziej liczne stowarzyszenie. Poprzednikiem Towarzystwa Miłośników Szczawna-Zdroju było funkcjonujące od wczesnych lat powojennych Towarzystwo Miłośników Ziem Zachodnich – i tam również aktywnie działała pani Maria. Wspomniałam wcześniej o pionierskim charakterze działalności pani Marii, bo przecież współtworzyła pierwszy w Szczawnie teatr amatorski, sekcję taneczną, chór, sekcję recytatorską. Ten wielki entuzjazm podzielała także siostra pani Marii – Alicja, a także mąż pani Marii Marian. Na czarno-białych zdjęciach widzimy panią Marię w różnych strojach – śpiewającą, tańczącą, recytującą, prowadzącą uroczystości. Na tych fotografiach podziwiamy uśmiechniętą, pogodną i piękną dziewczynę i taką pozostała do końca swoich dni. Gdy ostatni raz widziałam się z panią Marią, rozmawiałyśmy o latach powojennych, oglądałyśmy zdjęcia z tego okresu, a słuchając opowieści z pionierskich lat w Szczawnie, słyszałam i widziałam nie seniorkę, tylko młodą kobietę, która swoim urokiem, uśmiechem, skromnością zaczarowała nawet słynnego w latach powojennych pisarza Gustawa Morcinka.

Pani Maria w ostatnich latach była trochę słabsza, dlatego napisała do zarządu Towarzystwa Miłośników Szczawna-Zdroju pismo z prośbą o wykreślenie z listy członków, skoro już nie ma sił, aby przychodzić na imprezy i uroczystości. Zarząd jednogłośnie wówczas stwierdził, że nie przyjmuje treści tego listu do wiadomości i tak zasłużonej dla Szczawna i naszego stowarzyszenia osoby nigdy nie skreśli z listy swoich członków.

Pani Maria Świerz to osoba, która nie tylko była, ale jest i będzie. Była fizycznie, a jest i będzie w naszej pamięci, bo jej wkład w budowanie historii Szczawna-Zdroju już jest zapisany i jeżeli kiedykolwiek wspominać się będzie o tym, jak budowała się tożsamość naszego miasta w pierwszych dekadach powojennych to w pierwszym szeregu zasłużonych dla tego dzieła na pewno stanie pani Maria Świerz.”

Maria Świerz - pracownica Uzdrowiska i Gustaw Morcinek w ogrodzie Domu Zdrojowego, fot. Janina Malinowska, Iwona Czech, Bogumiła Miciuk, Szczawno-Zdrój wczoraj i dziś, Szczawno-Zdrój 2010,

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zdjęcie z uroczystości odsłonięcia tablicy Gustawa Morcinka, od lewej - Maria Bor, Maria Świerz, Ramona Bukowska, Marek Fedoruk, fot. Stefan Okoniewski